TORUŃSKA A-1 – AROGANCJA URZĘDNICZA GROŹNA DLA LUDZI I ŚRODOWISKA

/ "Zielone Brygady. Pismo Ekologów" / nr 4 (162), czerwiec 2001 http://www.zb.eco.pl/publication/torunska-a-1-arogancja-urzednicza-grozna-dla-ludzi-i-srodowiska-p2766l1
W nowym kodeksie karnym z 1997 r. pojawiły się przepisy kary za przestępstwa przeciwko środowisku (Rozdział XXII art. 181-188 k.k.). I tak za powodowanie zniszczeń w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a za niszczenie chronionych roślin lub zwierząt niezależnie od miejsca ich występowania grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. A przecież według rozporządzenia o ochronie gatunkowej Ministra Ochrony Środowiska z 1995 r. wszystkie płazy są pod ochroną w okresie lęgowym (od 1.3 do 31.5 kiedy migrują do zbiorników wodnych by złożyć skrzek). Tymczasem na polskich drogach w wielu miejscach występuje problem masowego rozjeżdżania płazów, którym droga przecina odwieczne trasy ich wędrówek, a coraz intensywniejszy ruch samochodowy praktycznie nie pozostawia szans na bezpieczne przejście w tę i z powrotem.


Negocjacje nt rozszerzenia Unii Europejskiej wkraczają w ostatnią fazę, a polscy negocjatorzy chwalą się postępami we wprowadzaniu przepisów zgodnych z wymogami prawa Unii Europejskiej. Niestety, jeżeli chodzi o ochronę środowiska, tylko na papierze. Udowadnia to bezspornie moja 3 letnia akcja prawna ws. studzienek-pułapek dla płazów na toruńskim odcinku budowanej autostrady A-1. Po dokonanej przez siebie wizji lokalnej w marcu 1998 na budowie toruńskiego odcinka A-1 stwierdziłem, że instalacja odprowadzania wód deszczowych na 11 km odcinku (studzienki z dużymi kratkami ściekowymi co ok. 150 m oraz prostokątne piaskowniki o pionowych ściankach i głębokie na ok. 1 m co kilkaset metrów) została źle zaprojektowana i tworzy sieć śmiertelnych pułapek dla płazów, które wskakują do wody w studzienkach i piaskownikach, zwłaszcza w okresach suszy, ale już nie mogą wyjść.
Zgłosiłem więc w imieniu Towarzystwa Ekologicznego Transportu stwierdzony przeze mnie fakt do prokuratury – zadając tym samym w zasadzie retoryczne pytanie: czy Polska chce być uznawana za praworządne państwo, w którym wprowadzane prawo jest egzekwowane, czy też przyjmuje jedynie na papierze przepisy Unii Europejskiej zakładając, że każdy przepis „można obejść” i wprowadzane nowe przepisy praktycznie nie nakładają żadnych dodatkowych zobowiązań na administrację. Moje zgłoszenie miało również na celu uświadomienie inwestorowi, że istniejący stan obiektu zaliczanego do inwestycji szczególnie szkodliwych dla środowiska nie może być zaakceptowany. Przecież wskazane błędy konstrukcyjne można było usunąć dość szybko i tanio zakładając dodatkowo siatkę o drobnych oczkach na kratki ściekowe, oraz np. zasypując warstwą kamieni pod kątem ok. 30 stopni jeden koniec piaskownika, tak by płazy, które tam wskoczą, mogły same wychodzić. Ale, aby cokolwiek zmienić, trzeba najpierw przyznać, że zaprojektowano i wykonano niewłaściwie. Ale działania toruńskiego oddziału Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad poszły jednak w zupełnie innym kierunku, poprzez zaprzeczanie temu, że popełniono jakiekolwiek nieprawidłowości: wszystko jest przecież w porządku. To dopiero pierwsza nitka, nie ma więc żadnych podstaw o mówieniu o jakichkolwiek nieprawidłowościach.
1 lipca odcinek został oddany do użytku ...poprzez oświadczenie, że będzie to tylko na razie lokalna droga nie zaliczana do inwestycji ani szczególnie szkodliwych, ani nawet mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko i zdrowie ludzi. Po tym oświadczeniu toruński Inspektorat Sanitarny i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ...w ogóle nie wzięły udziału w odbiorze technicznym drogi – bo skoro to tylko droga lokalna nie zaliczana do inwestycji mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko, to sprawa ich już nie dotyczy. Problem jednak w tym, że od początku jest to nieprawdziwe i nieważne oświadczenie, gdyż jest ono ewidentnie niezgodne z art. 7 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska z 1980 r. który mówi, że uznaje się za nieważne decyzje administracyjne niezgodne z prawem ochrony środowiska, a zwłaszcza z planem zagospodarowania przestrzennego. Przecież oświadczenie inwestora nie może zmienić planu zagospodarowania przestrzennego, pozwolenia budowlanego ani decyzji lokalizacyjnej autostrady! Poza tym prawo budowlane w art. 56 pkt. 3 wyklucza możliwość zwolnienia inwestora, przy odbiorze częściowym, z urządzeń ochrony środowiska takich jak dla projektu ostatecznego, zaś ustawa o Inspekcji Ochrony Środowiska zobowiązuje Inspektorat nie tylko do udziału w odbiorach inwestycji mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko, ale również w odbiorze urządzeń mających chronić środowisko, a takie urządzenia musiał zakładać projekt autostrady, który uzyskał np. pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie wód opadowych z autostrady do środowiska. Zgłosiłem więc do prokuratury popełnienie kolejnego przestępstwa służbowego – potwierdzenia nieprawdy w dokumentach. Oba dochodzenia, jak nietrudno było przewidzieć, zostały umorzone. Ws. o potwierdzenie nieprawdy uznano, że inwestor miał prawo złożyć takie oświadczenie, a urzędy wstrzymać się od zajmowania stanowiska. Ws. „o żaby” prokurator natomiast uznał, że wprawdzie stwierdzono, że giną chronione płazy, ale projektant nie chciał przecież celowo źle zaprojektować studzienek, a w związku z tym nie ponosi winy umyślnej ani nieumyślnej. Oczywiście, że złożyłem zażalenie na tę decyzję jako stanowiącą obrazę prawa materialnego, gdyż kodeks karny w art. 2 k.k. przewiduje nieumyślną odpowiedzialność skutkową kogoś, kto miał szczególny obowiązek zapobiegania skutkowi, a taki właśnie spoczywa na projektancie. Prokuratura okręgowa podtrzymała decyzję i sprawa trafiła do Sądu Rejonowego (znanego z publikacji „Rzeczpospolitej”, która pokazała, jak to dla sędziego po korzystnym wyroku czeka pod sądem nowy mercedes, oraz jak to toruńska palestra bawi się razem z oskarżonymi w „Klubie Strzeleckim”, na który jeden z sędziów zasądzał nawiązki). Sąd Rejonowy uchylił się od zajmowania stanowiska uznając, że Towarzystwo Ekologicznego Transportu, mające w Statucie zajmowanie się sprawami dotyczącymi ochrony środowiska i transportu, nie jest stroną w tej sprawie i w związku z tym nie służy mu odwołanie od decyzji o umorzeniu postępowania. Dlaczego nie jest stroną (mimo że przez rok było nią)? Bo wg sądu nie jest bezpośrednio pokrzywdzone w tej sprawie, a działa jedynie na rzecz innych osób (naciągana interpretacja art. 49 k.p.k.)! Tak więc wg toruńskiego sądu ...bezpośrednio pokrzywdzone żaby same powinny przyjść do sądu! Jednocześnie skoro nasze Towarzystwo nie jest stroną, to nie może się ani odwołać od tej decyzji, ani składać apelacji i kasacji, bo to też służy tylko stronie w sprawie! Tak więc należy decyzję w tej sprawie uważać za ostateczną na drodze krajowej i zgłosiłem ją do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, jako naruszającą art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówiący, że „każdemu służy skuteczne odwołanie się w swojej sprawie do kompetentnego sądu”.
Równolegle 2.10.1998 złożyłem do Wojewody Toruńskiego oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Toruniu wniosek o uchylenie pozytywnej opinii i zgody na odbiór odcinka oraz o wstrzymanie dalszych prac na toruńskim odcinku A-1, aż do przedłożenia powykonawczej oceny oddziaływania na środowisko. Odpowiedziano mi, że wszelkie prace na odcinku już zakończono, a WIOŚ nie wydawał pozytywnej oceny tylko wstrzymał się od zajmowania stanowiska, gdyż oddany odcinek pełni tylko funkcje drogi nie zaliczanej do mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko. Jednocześnie pismem z 23.11.1998 WIOŚ zwrócił się do Wydziału Ochrony Środowiska UW o zobowiązanie inwestora, Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych w Bydgoszczy, do wykonania powykonawczej oceny oddziaływania na środowisku. I takie zobowiązanie wystosowano do inwestora ... z datą 18.12.1998 i prawem do odwołania się od tej decyzji w terminie 14 dni do ministra ochrony środowiska.
1.1.1999 województwo toruńskie przestało istnieć. Wszelkie sprawy i dokumenty przejął Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy. I znowu ta sama asekuracja i działania pozorowane: no bo przecież oni zobowiązali inwestora! A on przecież miał prawo się odwołać do Ministra Ochrony Środowiska, a potem mógł się również odwołać do NSA... Takie tłumaczenie trwało aż do stycznia 2000, kiedy to powołując się na ustawę o dostępie do informacji o środowisku z 9.11.2000 zwróciłem się do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego o udostępnienie kopii dokumentów w tej sprawie. Jak było to do przewidzenia: nie wpłynęło żadne odwołanie się do Ministra Środowiska. Na tej podstawie złożyłem pod koniec lutego do Wojewody, Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Ministra Transportu oraz ABiEA w Warszawie wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, jaki z punktu widzenia prawnego charakter ma oddany w lipcu 1998 toruński odcinek przyszłej autostrady A-1, gdyż w wg pozwoleń na budowę jest to Transeuropejska Autostrada Północ Południe A-1, wg. oznaczeń drogowych (jakie zostały ustawione we wrześniu 1998) jest to droga ekspresowa (biały samochód osobowy na niebieskim tle), wg dziennika ustaw z grudnia 1998 jest to droga krajowa 10/A-1, a wg oświadczenia przy odbiorze i wg WIOŚ w Toruniu to droga lokalna – „wschodnie obejście Torunia”. Przecież to są nawzajem wykluczające się funkcje i ta sama droga nie może ich pełnić wszystkich razem jednocześnie! Jak to się ma do polskich przepisów i przepisów Unii Europejskiej, do których rzekomo w nowym kodeksie drogowym ze stycznia 2000 całkowicie dostosowaliśmy polskie przepisy?! A w tym wypadku nie można już mówić, że ekolodzy mówią tylko o żabkach i jeżach, a dlaczego nie mówią o bezpieczeństwie ludzi (wypowiedź dyrektora ABiEA w Toruniu w wywiadzie prasowym zatytułowanym „Ekologia bez terroryzmu”) tu chodzi właśnie przecież o bezpieczeństwo i życie ludzkie! I nie są to słowa bezpodstawne: 28.10.1998 na oddanym do użytku toruńskim odcinku A-1 zdarzył się tragiczny wypadek mający charakter nzś – nadzwyczajnego zagrożenia środowiska. Ze skarpy przy moście przez Wisłę wyskoczył nagle prosto pod koła samochodu osobowego pies lub lis. Kierowca odruchowo gwałtownie zahamował, samochód stracił przyczepność kół i doszło do zderzenia czołowego z autocysterną z gazem, która się przewróciła zgniatając samochód osobowy. Nieudolna akcja ratunkowa trwała ponad 6 godzin, nie dysponowano odpowiednim dźwigiem ani nawet nie opracowano wcześniej procedury udostępniania służbom ratowniczym kluczy od wjazdów technicznych na autostradę. Za przyczynę wypadku uznano nadmierną prędkość pojazdów i znaczny stopień dewastacji siatki autostradowej już po 3 miesiącach od oddania do użytku. I co teraz mówi dyrektor ABiEA Bernard Kwiatkowski („Czy dorośliśmy do autostrad” i „Kozy na autostradzie” w „Nowościach”): Szkoda, że dopiero tragiczny wypadek uzmysłowił nam naszą niedoskonałość [...] Co prawda pasażerowie auta osobowego zginęli na miejscu, ale co by było gdyby byli ranni. Przecież przez tyle godzin wykrwawili by się na śmierć. Czyż nie jest to szokująca wypowiedź, kogoś kto był dwie kadencje wojewodą toruńskim, kto wydawał decyzje lokalizacyjne tego odcinka i przeforsowywał całkowite sfinansowanie go z budżetu wbrew ustawie o płatnych autostradach (pozwalającej jedynie na finansowanie wykupu gruntu projektów i badań) i wreszcie kogoś, kto bezpośrednio odpowiada za całkowite nieuwzględnienie oceny oddziaływania planowanej autostrady na środowisko oraz przede wszystkim za oznaczenie drogi jako drogi ekspresowej, a także za nie utrzymywanie odcinka we właściwym stanie poprzez twierdzenia, że ABiEA nie przejęła jeszcze odcinka. To właśnie dyrektor ABiEA w artykule z „Nowości” „Dowód z korków” postulował: Dlaczego nie ma tam dużych ramowych znaków „zjazd na autostradę”. Nie bójmy się tak nazywać tego odcinka. To będzie przyszła Transeuropejska Autostrada Północ Południe! Na co Dyrektor Dziuba z DODP w Bydgoszczy odpowiada: Dobrze, damy kierowcom więcej informacji, choć nie zawsze będzie to zgodne z przepisami. To właśnie w odpowiedzi na ten artykuł (tłumaczący niewystarczającym oznaczeniem fakt, że mimo oddania mostu autostradowego nie zmalały korki na toruńskim moście, mimo że przez tyle lat zapewnia, że wybudowanie autostrady rozwiąże wszystkie problemy komunikacyjne Torunia oraz przyczyni się do jego rozwoju gospodarczego) napisałem opublikowany w „Nowościach” 20.7.1998 i w ZB 119 Dowód nie tylko z korków. Mówiłem w nim m.in., że na oddanym do użytku odcinku w źle zaprojektowanych studzienkach autostradowych giną: wiosną – chronione płazy, latem – zające, nocą – siatka i żeliwne pokrywy od studzienek oraz, że zgodnie z Prawem budowlanym i kodeksem cywilnym – utrzymanie wymaganego przepisami o bezpieczeństwie ruchu drogowego stanu oddanej do użytku drogi jest obowiązkiem osób odpowiedzialnych za budowę i eksploatację autostrady. Według tej samej zasady, odpowiedzialność ponosi właściciel posesji, przy której z powodu oblodzenia chodnika przechodzień złamał nogę. Natomiast jeżeli uznamy, że utrzymanie zakładanego stanu jest zbyt kosztowne lub w ogóle „w polskich realiach” niemożliwe, to czyż nie oznacza to, że wybudowanie 22 km ogrodzenia było po prostu niepotrzebnym wyrzuceniem w błoto pieniędzy podatników?” Oraz: „Czyż nie potwierdza się więc to, co już od dawna mówią ekolodzy, że – budowa toruńskiego odcinka przyszłej autostrady A-1 pełna jest nonsensów prawnych, ekonomicznych i ekologicznych?
Tak więc całkiem nieprzesadzone jest stwierdzenie, że w mojej ocenie Dyrektor Toruńskiego Oddziału ABiEA ma na swoim sumieniu oraz na białych mankietach i na swoich rękach nie tylko żabią krew! Przecież droga ekspresowa, może być tylko wyjątkowo utworzona na drodze jedno pasmowej, zaś przepisy mówią, że na terenie zabudowanym nie może być dopuszczona większa prędkość niż 90 km/godz., zaś znak „droga ekspresowa” dopuszcza prędkość 110 km/godz! Podobnie na terenach leśnych, gdzie nie powinna być dopuszczona wyższa prędkość niż 80 km/godz oraz powinny się pojawić znaki: „uwaga leśne zwierzęta” oraz „uwaga zwierzęta zagrodowe” (znak z krową). No tak, ale ustawienie znaku „droga ekspresowa” dodaje „prestiżu”, a postawić znak z krową na autostradzie? Moja akcja wykazała dobitnie, że to nie tyle same autostrady jako takie są groźne dla środowiska oraz bezpieczeństwa i zdrowia ludzi, ale przede wszystkim niekompetencja, arogancja i bezkarność urzędników, decydentów i polityków w Polsce, oraz że ktoś kto nie liczy się z przepisami i ginącymi żabami, również nie liczy się z ludźmi, ich bezpieczeństwem i życiem. Dlatego właśnie twierdzę, że walcząc o żaby na toruńskim odcinku A-1 walczę w istocie o prawa ludzi. Żaba jest tu tylko pewnym skrótem i czytelnym symbolem. Dlatego zamierzam nagłośnić sprawę „toruńskich żab” nie tylko w Polsce, ale składając skargę do Komisji Ochrony Środowiska i Komisji Rozszerzenia Unii Europejskiej w Brukseli w dość symboliczny sposób. Zamierzam dotrzeć tam kajakiem i rowerem. Nazwałem tę wyprawę „EKO-ODYSEJA 2001”, bo czyż dochodzenie w Polsce sprawiedliwości nie jest równie trudne i długotrwałe jak podróż z Troi do Itaki legendarnego Odyseusza?
 Jerzy Józef Czerny
--------------------------------------------

     


Józef Czerny                                                                                                                                                                        Instytut Promocji Eko-architektury ArCADia-EKOTEST                                                                                                     59-903 Zgorzelec 5 skr poczt 7                                                                                                                                www.arcadia-ekotest.blogspot.com

 

Nasz znak:SUKZP-To   3/10/2019                                           Zgorzelec 1.10.2018                                    

                                                               

Petycja do Przewodniczącego Rady Miasta  Torunia ,do Dyrektora MZD i do Kierownik Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, pilnej konieczności uchylenia i zmiany uchwały Rady Miasta nr 1032/06 z 18.05.2006 oraz uchwały nr 805/2018 z dnia 25 stycznia 2018 w sprawie uchwalenia Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Torunia oraz w sprawie konieczności zmiany wadliwych planów podstawowego z przebiegiem wbrew wymogom ustawy o drogach publicznych aż dwu dróg krajowych wokół centrum Torunia oraz przeciw sytuacji w której od 2010 planuje się buduje się wbrew przepisom nowe drogi i mosty a także w sprawie  wstrzymania nie zasadnej przebudowy placu Rapackiego i mostu im Piłsudskiego w obecnym przebiegu DK 15 i wytyczenie nowej lokalizacji mostu zachodniego w przebiegu drogi wojewódzkiej nr 257 (miejsce wskazane już w petycji 4/2016 oraz budowa tego mostu w technologii prefabrykatów „Most w 3 miesiące” zamiast  planowanej tymczasowej przeprawy mostowej.  

 

Na podstawie ustawy o petycjach zgłaszam niniejszą  petycję w interesie społecznym będąca jednocześnie w myśl art. 11 tej ustawy częściowo petycją  w tej samej sprawie co petycja z 9/2019  sprawie nie właściwie zaprojektowanej przebudowy placu Rapackiego i wnoszącą do tej petycji  dodatkowe fakty i dowody dotąd nie znane organowi ( w rozumieniu art. 145kpa) rozpatrującemu petycję (jak i kolejnym Radom Miasta od jesieni 2002r.) , a także świadczącej o niewłaściwie negatywnie rozpatrzonej  w świetle obecnie  zgłaszanych nowych faktów także  petycji 6/2019 z 25.05.2019 w sprawie zaniechania wycinki 80 drzew.

Jednocześnie wyrażam zgodę na publikacje danych osobowych podmiotu wnoszącego petycję.

 

Motto: „ Parvus error in principio magnus est in fine“(mały błąd na początku, staje się wielki na końcu)    

Św.Tomasz z Akwinu za Arystotelesem we wstępie do „De ente et essentia“( O bycie i istocie)

 

1.     Opis i analiza zgłaszanego problemu :

 

 

W Toruniu od lat 90-tych narasta problem przeciążenia komunikacyjnego wokół Centrum Torunia którędy przebiegają bezpośrednio aż dwie drogi krajowe DK80 i DK15 a pośredni w otulinie centrów ulicą Kościuszki przebiega dodatkowo droga DK91.  W dodatku przebieg tych dróg krajowych przez Toruń jest nie zgodny z aktualnymi wbrew ustawowym wymogom, że drogi krajowe w przebiegu miejskim powinny być poprowadzone  ulicami o klasie GP i  wyłącznie ze skrzyżowanymi skanalizowanymi (a nie z sygnalizacja świetlną).

Problemy komunikacyjne wokół centrum Torunia wynikają z historycznie ukształtowanego okrężno promienistego układu dróg biegnących do centrum i wokół danych fortyfikacji miejskich, posiadania do grudnia 2013 tylko jednego mostu drogowego oraz generującego przejazdy przez Wisłę położenie dworca głównego w lewobrzeżnej części Torunia.  . Od lat 60-tych polscy urbaniści i drogowcy opracowywali projekt naprawy sytuacji drogowej kolejowej Torunia w sposób najbardziej ekonomiczny jak wówczas uważano poprzez projekt dwu tras średnicowych ( północnej i południowej ) oraz biegnącej przez geometryczny  środek Torunia trasy nowomostową w ciągu ul Waryńskiego tranzytową dla dróg krajowych klasy GP , a nawet klasy S ( parametry miejskiej drogi ekspresowej z droga zbiorczą po obu stronach). Niestety projekt ten był porwany drogowo, ale nieodpowiedni na XXI wiek i przepisu UE preferujące budowę obwodnic miast. Na ten problem urbanistyczny   zwrócił w uwagę kierujący  miejskiej pracowni urbanistyczną w latach 1995-2000 inż. arch. Andrzej Ryczek. Zupełnie niezależnie od opracowań i propozycji zmiany planowanego krzyżowego podstawowego układu komunikacyjnego inż. arch. Andrzeja Ryczka do bardzo podobnych wniosków w 2000 r doszedł autor niniejszej petycji pisząc w tej sprawie załączony poniżej List otwarty z 17.12.2002 do nowo wybranego wówczas prezydenta Torunia Michała Zaleskiego.

Ten list to była tylko jedna kartka papieru obustronnie zadrukowana bez żadnych rysunków przy czym pierwsza strona została napisana w retoryce ekologicznego protestu przeciw niepotrzebne wycince 50 drzew w prawnie chronionym rezerwacie kępa bazarowa, zaś druga strona była najbardziej lapidarnym i skrótowym jak to tylko można było opisem proponowanego układu obwodnicowego z mostem zachodnim i mostem wschodnim w ciągu ul Wschodniej ( z proponowanym tunelem pod początkowym fragmentem ul Wschodniej (jednokierunkowym i de facto drugim pod ul Apator, a następnie wspólnie wzdłuż ul   Piotra Curie) oraz proponowanej północnej obwodnicy Torunia dla S10 zamiast budowy „krętej obwodnicy poligonowej” i nią zgodnej z wymogami technicznym dróg ekspresowych z rozporządzenia z 1999 r o wymogach technicznych jakim musza odpowiadać drogi i ich lokalizacja.  

Jak się okazało ta tylko jedna kartka papieru listu otwartego z 17.1.2 2002 ( niemal jak tablica z 21 postulatami ze strajku stoczniowego z sierpnia 1981 ) … przewróciła do góry nogami dwudziestoletnie prace studialne biur projektowych i pracowni urbanistycznych!

Prezydent bowiem jak się okazało po moim liści otwartym, choć nie udzielił mi nigdy żadnej pisemnej odpowiedzi na ten list , z wrócił się natychmiast o dokumenty planistyczne do Miejskiej Pracowni Urbanistycznej i okazało się że znalazł tam… nie wcielone w życie niemal dokładnie takie jak moje obwodnicowe analizy i wskazania urbanistyczne „TORUŃ 2010 Studium rozwoju przestrzennego” autorstwa inż. arch. Andrzeja Ryczka, co ciekawe również ze wskazaniem na …most w ciągu ul Wschodniej zamiast na most w ciągu ul Waryńskiego!

No i się zaczął już zapomniany przez większość Torunia, prawie 10 letni ‘toruński spór mostowy” 2003-2013 …o jak to w szczytowym momencie sporu z lat 2005-2007 padło z ust premiera Jarosława Kaczyńskiego „spór o most powiatowy”…!

A wszystko dlatego że Pan Prezydent Michał Zaleski oraz  powołany przez niego jako Pełnomocnik Prezydenta ds. Inwestycji , były Wojewoda Toruński 1991-1998 i były Dyrektor Oddziału Terenowego w Toruniu Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad pan Bernard Kwiatkowski przez ostatnie 17 lat postępowali wobec urbanistyki i architektury podstawowego układu komunikacyjnego Torunia dokładnie odwrotnie niż nakazywał to zdrowy rozsądek i przepisy prawa. A rozsądek nakazuje, by jak to określił współtwórca modernizmu XX wiecznej architektury i założyciel „Bauhaus’u” Walter Grapius, że architekt nie może być sługą klienta i inwestora, ale musi być przywódcą dzięki swojemu autorytetowi w dziedzinie wymagającej ogromnej wiedzy i doświadczenia, analogicznie jak lekarzowi żaden pacjent nie stara się nawet narzucać jak ten ma go leczyć!        

W rezultacie decydujący głos przy ustaleniu podstawowego układu drogowego Torunia w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego z 2006 miał nie architekt i urbanista ale chemik i specjalista nie od lokalizacji mostów i dróg ale od produkcji włókien sztucznych, bo takie właśnie wykształcenie ma pan magister Bernard Kwiatkowski…

Przecież inż. architekt wskazywał most w ciągu ul Wschodniej tylko i wyłącznie jako most miejski i to wydatku bez wjazdu w ul Wschodnią ( bo skrzyżowania więcej niż 4 dróg i utrudniają i spowalniają ruch pojazdów).  W dodatku zarówno moja jaki inż.arch Andrzeja Ryczka lokalizacja mostu w ciągu ul Wschodniej starała się iść na lewym brzegu jak najdalej na zachód jak to było możliwe by ominąć niekorzystne lokalizacyjnie dla mostu zakole Wisły, zaś lokalizacja mostu wschodniego autorstwa   duetu   Kwiatkowski–Zaleski w bardzo nie korzystny wygięła go dużym łukiem na wschód wymuszając co najmniej dwukrotnie dłuższe estakady po obu stronach Wisły i zupełnie niepotrzebnie podnosząc aż tak  wysoko filary estakady na prawym brzegu. Zupełnie też niepotrzebnie i kosztownie oraz gigantomańsko zastosowano 2 aż 50 metrowej wysokości łuki i ( w pierwotnej koncepcji miał to być tylko jeden łuk o wysokości aż ponad 100 m – czyli rzędu wielkości piramidy Cheopsa!) podczas gdy dla funkcji swobody żeglugi wystarczył duży łuk tylko nad szlakiem wodnym , a taki most tylko z jednym łukiem byłby również bardziej korzystny architektonicznie            

         

 

 


2.UZASADNIENIE


Toruń jest  bardzo ważnym węzłem  krzyżowania się dróg krajowych i międzynarodowych oraz  linii kolejowych i międzynarodowej drogi wodnej , a jego rola komunikacyjna jeszcze bardziej  wzrośnie w ciągu najbliższych 10 lat w wyniku realizacji Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania kraju 2030 oraz założeń UE realizacji do 2030 wymogów budowy Europejskiej Sieci TEN-T.


Metropolia Bydgosko-Toruńska bowiem w tej aktualnej polskiej i europejskiej  koncepcji rozwoju przestrzennego stanowi ważny węzeł funkcjonalny w rozwoju infrastruktury drogowej i kolejowej.


 W tym kontekście  obecny podstawowy układ komunikacji w  centrum Torunia, jest całkowicie  wadliwy i nie wydolny podobnie jak i całkowicie wadliwie zaprojektowane została w 1991 r skrzyżowanie A-1 z S10 co powoduje obecnie w każde lato olbrzymie weekendowe korki na bramkach przy wjeździe na A-1 pod Toruniem .


Wadliwy funkcjonalnie jest również ukształtowanego jeszcze na początku XX wieku układu komunikacji kolejowej. Zaś most drogowy im Piłsudskiego o skrajni nad nurtem Wisły tylko 5m będzie poważną bariera dla planowanego obwoju Międzynarodowej Drogi Wodnej E 40.  








TORUŃSKA A-1 - ANTLICHE ARROGANTZ FÜR MENSCHEN UND UMWELT / "Zielone Brygady. Pismo Ekologów" / Nr. 4 (162), Juni 2001 http://www.zb.eco.pl/publication/torunska-a-1-arogństwo-urzednicza-grozna-dla-ludzi-i-srodowiska-p27... neuen Strafgesetzbuch von 1997 erschienen Bestimmungen über die Bestrafung von Umweltdelikten (Kapitel XXII Art. 181-188 des Strafgesetzbuches). Und so zur Schädigung der Pflanzenwelt oder Tiere von erheblicher Größe können mit bis zu 5 Jahren Gefängnis bestraft werden Freiheit, und für die Zerstörung von geschützten Pflanzen oder Tieren unabhängig von Ihr Eintrittsort ist mit Freiheitsstrafe bis zu 2 Jahren zu bestrafen. A Immerhin nach der Verordnung über den Schutz des Schutzministers In den Umgebungen von 1995 sind alle Amphibien während der Brutzeit geschützt (von 1,3 bis 31,5, wenn sie in Wassertanks wandern, um ein Quietschen zu machen). Inzwischen gibt es vielerorts ein Problem auf polnischen Straßen Massives Reisen von Amphibien, wo die Straße ihre uralten Routen kreuzt Wandern, und es gibt kaum Verkehr lässt eine Chance für einen sicheren Übergang hin und her. Die Verhandlungen über die Erweiterung der Europäischen Union treten in ihre letzte Phase ein, a Polnische Verhandlungsführer rühmen sich der Fortschritte bei der Umsetzung der Vorschriften in Übereinstimmung mit den Anforderungen des EU-Rechts. Leider, wenn es darum geht Umweltschutz, nur auf Papier. Dies zeigt deutlich meine 3 Sommerklage gegen Brunnen und Fallen für Amphibien in Thorn Abschnitt der Autobahn A-1 wird gebaut. Nach der Vision habe ich gemacht vor Ort im März 1998 über den Bau des Abschnitts A-1 in Thorn dass eine Regenwasserentwässerungsanlage für eine 11 km lange Strecke (Brunnen mit großen Abflüssen alle 150 m und rechteckiger Sandgrube mit senkrechte Wände und etwa 1 m tief alle paar hundert Meter) gewesen schlecht konzipiert und schafft ein Netzwerk von tödlichen Fallen für Amphibien, die Sie springen in Brunnen und Sandkästen ins Wasser, besonders zu bestimmten Zeiten Dürre, aber sie können nicht mehr ausgehen. Also habe ich mich im Namen der Transport Ecological Society beworben eine Tatsache, die ich bei der Staatsanwaltschaft gefunden habe - also nachfragen Grundsätzlich eine rhetorische Frage: Möchte Polen als gesetzestreu gelten? das Land, in dem das Gesetz durchgesetzt oder verabschiedet wird nur auf Papier EU-Verordnungen unter der Annahme aller die Bestimmung "kann umgangen werden" und die neu eingeführten Vorschriften sind praktisch nicht der Verwaltung keine zusätzlichen Verpflichtungen auferlegen. meine Die Mitteilung sollte den Anleger auch darauf aufmerksam machen insbesondere den vorhandenen Zustand der in die Investition einbezogenen Anlage umweltschädlich kann nicht akzeptiert werden. Angezeigt Konstruktionsfehler konnten recht schnell und kostengünstig vermutet werden zusätzlich ein Gitter mit feinen Gittern für Abwasserroste und z.B. Abdecken einer Schicht Steine ​​in einem Winkel von etwa 30 Grad an einem Ende Sandkasten, damit die Amphibien, die dort hineinspringen, alleine herauskommen können. aber, Um etwas zu ändern, muss man erst einmal zugeben, dass es entworfen wurde und falsch gemacht. Aber die Aktionen der Thorn Filiale der Bauagentur und Autobahnbetrieb ging in eine ganz andere Richtung, indem sie bestritt, dass Unregelmäßigkeiten begangen wurden: alles es ist okay Dies ist nur der erste Thread, also gibt es keinen Kein Grund, über Unregelmäßigkeiten zu sprechen. Am 1. Juli wurde die Episode in Dienst gestellt ... indem das erklärt wurde es wird vorerst nur eine lokale straße sein, die in der investition noch nicht enthalten ist besonders schädlich oder sogar potenziell schädlich Umwelt und menschliche Gesundheit. Im Anschluss an diese Erklärung die Thorn Inspectorate Gesundheits- und Woiwodschaftsinspektion für Umweltschutz ... überhaupt nicht war an der technischen Abnahme der Straße beteiligt - wenn auch nur dieser lokale Straße nicht in Investitionen enthalten, die schädlich sein können Um die Umwelt zu belasten, ist dies nicht mehr der Fall. Problem aber in der Tatsache, dass es von Anfang an unwahr und unwichtig ist Aussage, weil es eindeutig mit der Kunst unvereinbar ist. 7 des Gesetzes über Schutz und Gestaltung der Umwelt von 1980, die anerkennt für ungültige Verwaltungsentscheidungen, die rechtswidrig sind die Umwelt, insbesondere mit dem Raumentwicklungsplan. Schließlich kann die Aussage des Investors den Entwicklungsplan nicht ändern Baugenehmigung, Baugenehmigung oder Standortentscheidung Highway! Darüber hinaus gilt das Baurecht in der Kunst. 56 Punkte 3 schließt die Möglichkeit aus Befreiung des Anlegers bei teilweiser Annahme von Sicherheitsvorkehrungen Umgebungen wie für das endgültige Design und das Inspektionsgesetz Der Umweltschutz verpflichtet die Aufsichtsbehörde nicht nur zur Teilnahme an Sammlungen von Investitionen, die sich negativ auf die Umwelt auswirken können, aber auch bei der Aufnahme von Geräten zum Schutz der Umwelt und z Geräte mussten von dem Autobahnprojekt übernommen werden, das erhalten wurde, z.B. wasserrechtliche Genehmigung zur Ableitung von Regenwasser von der Autobahn nach Umwelt.
Also habe ich der Staatsanwaltschaft ein weiteres Verbrechen gemeldet - die Bestätigung der Unwahrheit in Dokumenten. Beide Untersuchungen wurden, wie nicht schwer vorherzusagen, eingestellt. Ws. Um die Unwahrheit zu bestätigen, wurde davon ausgegangen, dass der Investor das Recht hatte, eine solche Erklärung abzugeben, und die Behörden nahmen keine Stellung. Ws. "Über Frösche", räumte der Staatsanwalt andererseits ein, dass zwar festgestellt wurde, dass geschützte Amphibien sterben, der Konstrukteur jedoch die Brunnen nicht absichtlich falsch konstruieren wollte, weshalb er nicht vorsätzlich oder unfreiwillig schuldig ist. Natürlich habe ich gegen diese Entscheidung als Verstoß gegen das materielle Recht, wie das Strafgesetzbuch in der Kunst, Beschwerde eingelegt. 2 des Strafgesetzbuches sorgt für die unbeabsichtigte Haftung von Personen, die eine besondere Verantwortung für die Verhinderung von Effekten hatten, und genau das muss der Designer tun. Die Bezirksstaatsanwaltschaft bestätigte die Entscheidung und der Fall ging an das Bezirksgericht (bekannt aus der Veröffentlichung von "Rzeczpospolita"), das zeigte, wie ein neuer Mercedes nach einem günstigen Urteil auf einen Richter wartet und wie die Toruń Bar mit den Angeklagten im "Shooting Club" spielt. Welcher der Richter hat den Preis verliehen? Das Bezirksgericht hat von einer Stellungnahme abgesehen, indem es davon ausgegangen ist, dass die Ecological Transport Society, die sich im Statut mit Fragen des Umweltschutzes und des Verkehrs befasst, keine Partei dieses Falls ist und daher keine Berufung gegen die Entscheidung zur Einstellung des Verfahrens einlegen kann. Warum ist er keine Party (obwohl er ein Jahr lang eine Party war)? Denn er ist nach Angaben des Gerichts in diesem Fall nicht unmittelbar verletzt, sondern handelt nur zugunsten anderer Personen (erweiterte Auslegung von Art. 49 der KPCh)! Also laut Toruń Gericht ... sollten direkt verletzte Frösche selbst vor Gericht kommen! Gleichzeitig kann unsere Gesellschaft, da sie keine Partei ist, weder gegen diese Entscheidung Berufung einlegen, noch Berufung und Kassation einlegen, da sie auch nur der Partei in der Sache dient! Daher sollte die Entscheidung in diesem Fall auf nationaler Ebene als endgültig angesehen werden, und ich habe sie dem Gerichtshof für Menschenrechte in Straßburg gemeldet, da sie gegen Artikel 4 verstößt. 6 der Europäischen Menschenrechtskonvention, wonach "jeder berechtigt ist, seine Fälle erfolgreich an ein zuständiges Gericht zu verweisen". Gleichzeitig reichte ich am 2. Oktober 1998 bei der Woiwodschaft Thorn und der Woiwodschaftsinspektion für Umweltschutz in Thorn einen Antrag auf Aufhebung einer positiven Stellungnahme und Einwilligung ein, die Episode entgegenzunehmen und die weiteren Arbeiten an der Sektion A-1 in Thorn auszusetzen, bis die Umweltverträglichkeitsprüfung im Bauzustand eingereicht wurde. Mir wurde mitgeteilt, dass alle Arbeiten an dem Abschnitt bereits abgeschlossen waren und die Provinzinspektion für Umweltschutz keine positive Bewertung abgegeben hatte, sich jedoch der Stellungnahme enthalten hatte, da es sich bei dem fertiggestellten Abschnitt lediglich um eine Straße handelte, die nicht als potenziell umweltschädlich eingestuft wurde. Gleichzeitig forderte die Umweltschutzbehörde der Woiwodschaft mit Schreiben vom 23.11.1998 die Abteilung Umweltschutz der Universität Warschau auf, den Investor, die Regionaldirektion für Straßen in Bydgoszcz, zur Durchführung einer Umweltverträglichkeitsprüfung im Bauzustand zu verpflichten. Und eine solche Verpflichtung wurde dem Investor zugesandt ... mit dem Datum des 18. Dezember 1998 und dem Recht, gegen diese Entscheidung innerhalb von 14 Tagen beim Minister für Umweltschutz Einspruch einzulegen. Am 1.1.1999 hörte die Provinz Toruń auf zu existieren. Alle Angelegenheiten und Unterlagen wurden von der Woiwodschaft Kujawien-Pommern in Bydgoszcz übernommen. Und wieder die gleichen Sicherungs- und Scheinaktionen: Weil sie den Investor verpflichtet haben! Und er hatte das Recht, beim Minister für Umweltschutz Berufung einzulegen, und dann auch beim Obersten Verwaltungsgericht. Diese Übersetzung dauerte bis Januar 2000, als ich mich an das Gesetz über den Zugang zu Informationen über die Umwelt vom 11. September 2000 wandte Woiwode Kujawien-Pommern für den Zugang zu Kopien von Dokumenten in dieser Angelegenheit. Es war zu erwarten, dass beim Umweltminister kein Rechtsbehelf eingelegt wurde. Auf dieser Grundlage reichte ich Ende Februar beim Woiwode, dem Chefinspektor für Umweltschutz, dem Chefinspektor für Bauaufsicht, dem Verkehrsminister und der ABiEA in Warschau, einen Antrag auf Einleitung einer Untersuchung ein, in der dargelegt wird, wie die Rechtsnatur des im Juli 1998 in Betrieb genommenen Abschnitts Toruń der künftigen Autobahn A-1 ist , weil es sich laut Baugenehmigungen um die Transeuropäische Autobahn Nord-Süd A-1 handelt Straßenmarkierungen (die im September 1998 festgelegt wurden) Es handelt sich um eine Schnellstraße (weißer Personenwagen auf blauem Hintergrund), gemäß dem Gesetzblatt vom Dezember 1998 handelt es sich um die Nationalstraße 10 / A-1 und gemäß der Empfangsbestätigung und gemäß VIEP in Thorn lokale Straße - "östliche Umgehungsstraße von Toruń". Schließlich schließen sie sich gegenseitig aus, und der gleiche Pfad kann sie nicht alle gleichzeitig ausführen! Wie verhält es sich mit den polnischen Gesetzen und Verordnungen der Europäischen Union, an die wir die polnischen Bestimmungen in der neuen Straßenverkehrsordnung vom Januar 2000 angeblich vollständig angepasst haben?! Und in diesem Fall können wir nicht länger sagen, dass Umweltschützer nur über Frösche und Igel sprechen und warum sie nicht über die Sicherheit von Menschen sprechen (Erklärung des Direktors von ABiEA in Toruń in einem Presseinterview mit dem Titel
"Ökologie ohne Terrorismus") dreht sich alles um Sicherheit und menschliches Leben! Und das sind keine unbegründeten Worte: Am 28.10.1998 ereignete sich im Abschnitt A-1 von Toruń ein tragischer Unfall der Art - eine außerordentliche Gefahr für die Umwelt. Plötzlich sprang ein Hund oder ein Fuchs direkt von der Böschung an der Weichselbrücke unter den Rädern eines Personenkraftwagens. Der Fahrer bremste reflexartig abrupt, das Auto verlor die Traktion der Räder und es kam zu einem Frontalaufprall mit dem umgekippten Gastanker, der den Pkw zerdrückte. Der ineffiziente Rettungseinsatz dauerte mehr als 6 Stunden, es gab keinen geeigneten Kran oder es war noch kein Verfahren entwickelt worden, um die Rettungsdienste mit Schlüsseln für technische Einfahrten auf die Autobahn zu versorgen. Als Unfallursache wurden eine zu hohe Fahrzeuggeschwindigkeit und eine erhebliche Zerstörung des Autobahnnetzes bereits 3 Monate nach Inbetriebnahme angenommen. Und was der Direktor von ABiEA Bernard Kwiatkowski jetzt sagt ("Sind wir auf den Autobahnen aufgewachsen" und "Ziegen auf der Autobahn" in "Nachrichten"): Es ist schade, dass es nur ein tragischer Unfall war, der uns auf die Unvollkommenheit aufmerksam gemacht hat, [...] dass Personenkraftwagen an Ort und Stelle getötet wurden aber was ist, wenn sie verletzt wurden? Immerhin würden sie so viele Stunden lang verbluten. Ist das nicht eine schockierende Aussage, jemand, der zwei Amtszeiten des Provinzgouverneurs von Toruń hatte, der Standortentscheidungen für diesen Abschnitt erlassen und die Vollfinanzierung aus dem Budget entgegen dem Gesetz über gebührenpflichtige Autobahnen erzwungen hat (nur die Finanzierung des Erwerbs von Grundstücken für Projekte und Forschung erlaubt) und schließlich jemand, der direkt ist dafür verantwortlich, die Umweltverträglichkeitsprüfung der geplanten Autobahn vollständig zu vernachlässigen und vor allem die Straße als Schnellstraße zu kennzeichnen und den Abschnitt nicht in gutem Zustand zu halten, indem behauptet wird, dass ABiEA den Abschnitt noch nicht übernommen hat. Es wurde der Direktor von ABiEA in dem Artikel aus "News" "Staunachweis" postuliert: Warum gibt es keine großen Rahmenschilder "Autobahnausfahrt". Haben wir keine Angst, diese Episode so zu nennen. Dies wird die künftige transeuropäische Autobahn Nord-Süd sein! Darauf antwortet Direktor Dziuba von DODP in Bydgoszcz: Nun, wir werden den Fahrern mehr Informationen geben, obwohl dies nicht immer den Vorschriften entspricht. Es ist eine Antwort auf diesen Artikel (mit unzureichenden Hinweisen darauf, dass trotz der Fertigstellung der Autobahnbrücke die Staus auf der Toruń-Brücke nicht abgenommen haben, obwohl der Bau einer Autobahn so viele Jahre lang dafür gesorgt hat, dass alle Kommunikationsprobleme von Toruń gelöst werden und zu dessen wirtschaftlicher Entwicklung beigetragen wird), schrieb ich veröffentlicht in "Neuheiten" 20.7.1998 und in ZB 119 Nachweis nicht nur von Staus. Ich sagte darin unter anderem, dass auf dem in Auftrag gegebenen Abschnitt in schlecht gestalteten Autobahnbrunnen: in frühlingsgeschützten Amphibien, in Sommerhasen, in Nachtmaschen und Gusseisenabdeckungen aus Brunnen, und das in Übereinstimmung mit dem Baugesetz und dem Bürgerlichen Gesetzbuch - Wartung Der Straßenzustand, der nach den Straßenverkehrsvorschriften vorgeschrieben ist, liegt in der Verantwortung der Personen, die für den Bau und Betrieb der Autobahn verantwortlich sind. Nach dem gleichen Prinzip ist der Eigentümer des Grundstücks verantwortlich, an dem sich ein Passant wegen Vereisung des Bürgersteigs das Bein gebrochen hat. Wenn wir jedoch der Meinung sind, dass die Aufrechterhaltung des angenommenen Zustands "in der polnischen Realität" zu teuer oder gar unmöglich ist, bedeutet dies nicht, dass der Bau von 22 km Zaun nur ein unnötiger Wegwerfeffekt für das Geld der Steuerzahler war? "Und:" Wird dies nicht bestätigt? Also, was Umweltschützer schon lange gesagt haben: Der Bau des Toruń-Abschnitts der zukünftigen Autobahn A-1 ist voller juristischer, wirtschaftlicher und ökologischer Unsinn. Es ist also ziemlich übertrieben zu sagen, dass der Direktor der Torun-Niederlassung von ABiEA meiner Meinung nach nicht nur Froschblut an seinem Gewissen, an weißen Manschetten und an seinen Händen hat! Schließlich kann eine Schnellstraße nur in Ausnahmefällen einspurig ausgebaut werden, und die Vorschriften besagen, dass in bebauten Gebieten eine Geschwindigkeit von höchstens 90 km / h zulässig ist, und das Schild "Schnellstraße" erlaubt 110 km / h! Ebenso sollten in Waldgebieten, in denen eine höhere Geschwindigkeit als 80 km / h nicht zulässig sein sollte, die Zeichen "Aufmerksamkeitswaldtiere" und "Aufmerksamkeitshoftiere" (Zeichen mit einer Kuh) erscheinen. Nun, aber das Setzen des "Expressway" -Schilds fügt "Prestige" hinzu und setzt ein Schild mit einer Kuh auf die Autobahn? Meine Kampagne hat deutlich gemacht, dass nicht so sehr die Autobahnen selbst für die Umwelt und die menschliche Gesundheit und Sicherheit gefährlich sind, sondern vor allem die Inkompetenz, Arroganz und Straflosigkeit von Beamten, Entscheidungsträgern und Politikern in Polen, und dass sich jemand nicht um Vorschriften kümmert und verschwindet Frösche kümmern sich auch nicht um Menschen, ihre Sicherheit und ihr Leben
Deshalb behaupte ich, dass ich im Kampf für Frösche in Toruń Sektion A-1 für die Menschenrechte kämpfe. Der Frosch ist hier nur eine Abkürzung und ein klares Symbol. Aus diesem Grund beabsichtige ich, das Thema "Toruń Frösche" nicht nur in Polen bekannt zu machen, sondern in symbolischer Weise eine Beschwerde bei der Umweltschutzkommission und der Erweiterungskommission der Europäischen Union in Brüssel einzureichen. Ich habe vor, mit dem Kajak und dem Fahrrad dorthin zu fahren. Ich habe diese Expedition "EKO-ODYSEJA 2001" genannt, weil die Suche nach Gerechtigkeit in Polen nicht so schwierig und langwierig ist wie die Reise des legendären Odysseus von Troja nach Ithaka? Jerzy Józef Czerny,


------------------------

     


Jozef Czerny   Institut Förderung der Öko-Architektur ArCADia- EKOTEST 59-903 Zgorzelec 5 POST 7   www.arcadia-ekotest.blogspot.com   Unsere Marke: SUKZP-To 3/10/2019 Zgorzelec 1/10/2018   Petition an den Vorsitzenden des Stadtrats von Thorn, an Direktor des MZD und Leiter der Städtischen Werkstatt, dringend die Notwendigkeit, die Stadtratsentschließung Nr. 1032/06 aufzuheben und zu ändern vom 18.05.2006 und beschluss nr 805/2018 vom 25. Januar 2018 über die Annahme einer Studie über die Bedingungen und Richtungen der räumlichen Entwicklung Toruń und über die Notwendigkeit, fehlerhafte Grundpläne zu ändern so viel wie zwei Nationalstraßen im Widerspruch zu den Anforderungen des Gesetzes auf öffentlichen Straßen Rund um das Zentrum von Toruń und gegen die Situation, in der ab 2010 neue Straßen und Pläne gegen die Vorschriften gebaut werden Brücken und auch über die Aussetzung des ungerechtfertigten Wiederaufbaus des Platzes Rapacki- und Piłsudski-Brücke auf der heutigen Strecke von DK 15 und Abgrenzung des neuen Standortes der Westbrücke entlang der Woiwodschaftsstraße 257 (Ort bereits in Petition 4/2016 angegeben) und Bau dieser Brücke in Technologie von vorgefertigten Gebäuden "Die meisten in 3 Monaten" anstelle der geplanten vorübergehenden Brückenüberquerung.   Auf der Grundlage des Petitionsgesetzes reiche ich diese Petition bei ein soziales Interesse sein gleichzeitig gemäß art. 11 dieses Gesetzes zum Teil eine Petition in der gleichen Sache jede Petition vom 9/2019 über einen nicht richtig gestalteten Fall Rekonstruktion des Rapacki-Platzes und Ergänzung zu dieser Petition der Behörde noch nicht bekannte Tatsachen und Beweismittel ( im sinne der kunst. 145kpa) an den Petenten (und nachfolgende Räte) Stadt seit Herbst 2002) sowie Bereitstellung in Anbetracht der derzeit gemeldeten Fälle falsch als negativ eingestuft neue fakten auch petition 6/2019 vom 25/05/2019 betreffend 80 Bäume fällen. Gleichzeitig stimme ich der Veröffentlichung personenbezogener Daten zu Petentin.   Motto: "Parvus error in principio magnus est in fein "(ein kleiner Fehler am Anfang, wird am Ende großartig) Der heilige Thomas von Aquin hinter Aristoteles in der Einleitung zu "De ente et essentia" und in der Tat)   1. Beschreibung und Analyse des gemeldeten Problems:     die In Toruń herrscht seit den 90er Jahren eine wachsende Verkehrsüberlastung Das Zentrum von Toruń, das direkt über zwei Nationalstraßen DK80 und DK7 verläuft DK15 und die Zwischenstraße in der Pufferzone der Zentren entlang der Kościuszki-Straße führen über eine zusätzliche Straße DK91. Außerdem führen diese Nationalstraßen durch Toruń entspricht derzeit nicht den gesetzlichen Anforderungen der Nationalstraßen in städtische Strecken sollten entlang von Straßen der GP - Klasse und nur mit gekreuzten Kanälen (a nicht mit Ampeln). Fragen Kommunikation rund um das Zentrum von Toruń entsteht historisch förmigen kreisförmig radiales Straßennetz Laufen zum Zentrum und um die Stadtbefestigung, Besitz Bis Dezember 2013 nur eine Straße und eine Strombrücke Reisen durch Weichselstandort des Hauptbahnhofs am linken Ufer von Toruń. . Seit Jahren Polnische Stadtplaner und Straßenbauer der 60er Jahre arbeitete an einem Projekt zur Instandsetzung der Straßensituation in Toruń Weg am sparsamsten, wie damals bei der Auslegung der beiden Strecken angenommen wurde diametral (Norden und Süden) und die neue brückenroute durch das geometrische zentrum von toruń ul Waryński Transit für Nationalstraßen GP-Klasse und sogar S-Klasse ( Parameter der städtischen Schnellstraße mit beidseitiger Sammelstraße). Leider wurde dieses Projekt auf der Straße entführt, aber für das 21. Jahrhundert und nicht geeignet EU-Verordnung bevorzugt den Bau von Stadtumgehungsstraßen. Für dieses Problem die planung machte auf den kopf des urbanen studios aufmerksam Stadtplanung in den Jahren 1995-2000 arch. Andrzej Ryczek. Völlig unabhängig von Studien und Vorschläge zur Änderung des geplanten Cross-Basic-Systems Kommunikationsingenieur arch. Andrzej Ein Dröhnen zu sehr ähnlichen Schlussfolgerungen im Jahr 2000 kam dem Autor zu Petition Schreiben Sie in diesem Fall den unten angehängten Offenen Brief vom 17.12.2002 noch einmal Michał Zaleski, der Präsident von Toruń, wurde gewählt. diese Der Brief bestand nur aus einem Blatt Papier, das ohne Zeichnungen beidseitig bedruckt war. Das erste war Die Website wurde in der Rhetorik des ökologischen Protests gegen unnötige geschrieben fällen 50 Bäume im gesetzlich geschützten Bazarbüschelreservat, während das andere Die Website war so kurz und prägnant wie möglich, da das vorgeschlagene Umgehungssystem von beschrieben werden konnte Brücke

         

 

 


2.UZASADNIENIE


Toruń jest  bardzo ważnym węzłem  krzyżowania się dróg krajowych i międzynarodowych oraz  linii kolejowych i międzynarodowej drogi wodnej , a jego rola komunikacyjna jeszcze bardziej  wzrośnie w ciągu najbliższych 10 lat w wyniku realizacji Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania kraju 2030 oraz założeń UE realizacji do 2030 wymogów budowy Europejskiej Sieci TEN-T.


Metropolia Bydgosko-Toruńska bowiem w tej aktualnej polskiej i europejskiej  koncepcji rozwoju przestrzennego stanowi ważny węzeł funkcjonalny w rozwoju infrastruktury drogowej i kolejowej.


 W tym kontekście  obecny podstawowy układ komunikacji w  centrum Torunia, jest całkowicie  wadliwy i nie wydolny podobnie jak i całkowicie wadliwie zaprojektowane została w 1991 r skrzyżowanie A-1 z S10 co powoduje obecnie w każde lato olbrzymie weekendowe korki na bramkach przy wjeździe na A-1 pod Toruniem .


Wadliwy funkcjonalnie jest również ukształtowanego jeszcze na początku XX wieku układu komunikacji kolejowej. Zaś most drogowy im Piłsudskiego o skrajni nad nurtem Wisły tylko 5m będzie poważną bariera dla planowanego obwoju Międzynarodowej Drogi Wodnej E 40.  









Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Nullam porttitor augue a turpis porttitor maximus. Nulla luctus elementum felis, sit amet condimentum lectus rutrum eget.
















TORUŃSKA A-1 - OFFICIAL ARRANGEMENT DANGEROUS TO PEOPLE AND THE ENVIRONMENT
/ "Zielone Brygady. Pismo Ekologów" / nr 4 (162), June 2001 http://www.zb.eco.pl/publication/torunska-a-1-arogństwo-urzednicza-grozna-dla-ludzi-i-srodowiska-p27... 

The new penal code of 1997 appeared provisions on punishment for environmental offenses (Chapter XXII art. 181-188 of the Penal Code). And so for causing damage to the plant world or animals of significant sizes may be punished with up to 5 years in prison freedom, and for the destruction of protected plants or animals regardless of their place of occurrence is punishable by up to 2 years imprisonment. AND after all, according to the regulation on the protection of the Minister of Protection The 1995 environments all amphibians are protected during the breeding season (from 1.3 to 31.5 when they migrate to water tanks to make a squawk). Meanwhile, there is a problem on Polish roads in many places massive traveling of amphibians, where the road crosses their age-old routes wandering, and there is hardly any traffic leaves a chance for a safe transition back and forth. Negotiations on the enlargement of the European Union are entering their final phase, a Polish negotiators boast of progress in implementing the regulations in accordance with the requirements of European Union law. Unfortunately, when it comes to environmental protection, only on paper. This is clearly demonstrated by my 3 summer legal action on wells and traps for amphibians in Toruń section of the A-1 motorway being built. After the vision I made local in March 1998 on the construction of the Toruń section A-1 that a rainwater drainage installation for an 11 km stretch (wells with large drains every 150 m and rectangular sand pit with vertical walls and about 1 m deep every few hundred meters) has been poorly designed and creates a network of deadly traps for amphibians that they jump into water in wells and sandboxes, especially during periods drought, but they can't go out anymore. So I applied on behalf of the Transport Ecological Society a fact I have found to the prosecutor's office - thus asking basically a rhetorical question: does Poland want to be considered law-abiding the country in which the law is enforced or adopts only on paper EU regulations assuming everyone the "can be bypassed" provision and the new regulations introduced are practically not impose no additional obligations on the administration. My the notification was also intended to make the investor aware that the existing condition of the facility included in the investment especially harmful to the environment can not be accepted. Indicated constructional errors could be removed quite quickly and cheaply assumed additionally, a mesh with fine meshes for sewage grates, and e.g. covering one layer of stones at an angle of about 30 degrees one end sandpit, so that the amphibians that jump in there can come out alone. But, to change anything, you must first admit that it was designed and done incorrectly. But the actions of the Toruń branch of the Construction Agency and Motorway Operation went in a completely different direction, by denying that any irregularities were committed: everything it's okay. This is only the first thread, so there is not no grounds for talking about any irregularities. On July 1, the episode was put into service ... by declaring that it will only be a local road for now not included in the investment nor particularly harmful, or even potentially harmful environment and human health. Following this statement, the Toruń Inspectorate Sanitary and Voivodship Inspectorate for Environmental Protection ... not at all took part in the technical acceptance of the road - if only it local road not included in investments that may be harmful to affect the environment, this is not their case anymore. Problem but in the fact that it is untrue and unimportant from the beginning statement, because it is clearly incompatible with art. 7 of the Act on protecting and shaping the 1980 environment that says it recognizes for invalid administrative decisions that are unlawful the environment, especially with the spatial development plan. After all, the investor's statement cannot change the development plan building permit, building permit or location decision Highway! In addition, construction law in art. 56 points 3 excludes the possibility exemption of the investor, on partial acceptance, from security devices environments such as for the final design, and the Inspection Act Environmental Protection obliges the Inspectorate not only to participate in collections of investments that may have a negative impact on the environment, but also in the reception of devices to protect the environment, and such devices had to be assumed by the highway project, which was obtained, e.g. water law permit for draining rainwater from the motorway to environment.
So I reported to the prosecutor's office another commission crime - confirmation of untruth in documents. Both investigations, as it was not difficult to predict, were discontinued. Ws. to confirm the untruth, it was considered that the investor had the right to make such a statement and the authorities refrain from taking a position. Ws. "About frogs", the prosecutor, on the other hand, acknowledged that although it was found that protected amphibians were dying, but the designer did not want to deliberately misdesign the wells, and therefore he is not guilty of intentional or involuntary. Of course, I filed a complaint against this decision as an offense against substantive law, as the Penal Code in art. 2 of the Penal Code provides for the unintentional consequence liability of someone who had a special responsibility to prevent effect, and that is exactly what the designer has to do. The District Prosecutor's Office upheld the decision and the case went to the District Court (known from the publication of "Rzeczpospolita", which showed how a new Mercedes awaits a judge after a favorable judgment, and how the Toruń Bar plays with the accused in the "Shooting Club", which one of the judges awarded the award). The District Court refrained from taking a position by considering that the Ecological Transport Society, which deals with matters related to environmental protection and transport in the Statute, is not a party to this case and therefore cannot appeal against the decision to discontinue the proceedings. Why is he not a party (even though he was a party for a year)? Because according to the court, he is not directly injured in this case, but acts only for the benefit of other persons (extended interpretation of Art. 49 of the CCP)! So according to the Toruń court ... directly injured frogs should come to court themselves! At the same time, since our Society is not a party, it can neither appeal against this decision, nor submit an appeal and cassation, because it also serves only the party in the case! Thus, the decision in this case should be considered final by national means and I reported it to the Court of Human Rights in Strasbourg, as violating Art. 6 of the European Convention on Human Rights, which states that "everyone is entitled to successfully refer their cases to a competent court". At the same time, on 2 October 1998, I submitted to the Voivode of Toruń and the Voivodship Inspectorate for Environmental Protection in Toruń an application for repealing a positive opinion and consent to receive the episode and to suspend further work on the A-1 section of Toruń, until the as-bu